Galeria autorska. Ludwin studio. Krzysztof Ludwin

« 1 ... 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 »

2005-12-03

coś prosto ze sztalugi...

Hm...łapię się na tym, że przed moimi oczyma przewiją się życie niczym film, i ja go sobie oglądam jako obserwator...Tak, jakby to wszystko wokół mnie osobiście nie dotyczyło. Zapewne wiele osób odczuwa to samo. Jednakże u mnie powodem jest permanentne myślenie o namalowaniu obrazu. Ostatnio w ciągu dwóch dni powstały niemałych formatów, te oto akwarele...Sprawdza się twierdzenie, że regularny trening rozwija. Czuję coraz większą łatwość techniczną w malowaniu akwarelą. Oczywista, przez następne latka, jak Bóg da, pewnie zdziałam o niebo więcej, ale już teraz odczuwam andrenalinę z powodu zadowolenia rezultatami zmagań z techniką oraz tematem...www_news , o ile mi wiadomo to jeden z najtrudniejszych tematów podejmowanych przez akwarelistów. Oto bodajże dziesiąty www_news, o rozmiarach, bagatelka...! - 100x70 cm!!, namalowany przeze mnie akwarelą. Trzy poprzednie, nieco mniejszych gabarytów są w Galerii Alisar, ul. Wielicka 42, Warszawa. Sukiennice (akwarela ze słupami) namalowałem "alla prima", czyli techniką bez przemalowań za jednym zamachem, używając dwóch pędzli naraz, na zmianę. To samo dotyczy podwórza z parasolami. Satysfakcję daje pokonanie dużego stopnia trudności w malowaniu "za jednym zamachem", w pełnym skupieniu przez dwie godziny, gdzie nawet telefon nie jest w stanie oderwać od roboty. Ławkę namalowałem ponownie po paru latach. temat samotnej ławki nieodparcie gdzieś tkwi w mojej podświadomości. Coś w tym musi być..

Klaudia 2005-07-20 17:37:31Jako przyszły psycholog UJ (hehe) pozwolę sobie na krótką interpretację: kolor czarny dominujący w tych akwarelach to depresja, ale jasna poświata obok ławki symbolizuje nadzieję, więc jest dobrze.. ;) A tak poza tym to może byś mi cos namalował na ścianę do nowego mieszkania panie artysto hm..?
LU 2005-07-20 20:18:56Ok Klaudia...Przygotuj się do pozowania...hehehehe...I tylko żeby mi Marian i Ela nie zrobili zapory bombowej przed drzwiami...:)))
marian 2005-07-20 23:01:47ławka i sukiennice - rewelacja... Wiesia chyba nie będzie dziś spała...pyta mnie o stan konta....gratulacje!!!!!!!!
M...2005-07-21 14:55:59Dla mnie jak zwykle rewelacja. Mam wrażenie ,ze autora tych prac rozpoznałabym nawet, gdyby nie były one sygnowane. Gratuluę i pozdrawiam serdecznie
LU 2005-07-21 17:13:54Dzięki Wam ładuję akumulatory do następnego pacykowania...!!!!!!!!!!...A w przygotowaniu następne pomysły...
Jaga 2005-07-26 12:44:22LU jak ty to robisz, że twoje obrazy są tak inne i tak charakterystyczne? Sukiennice i akt - piękne, modelka przypomina mi piękną dziewczynę "o greckim profilu" z wcześniejszych wpisów. Ciekawa jestem jak na Twoich obrazach wyglądałyby przepiękne kamienice w Łomży. To ładne miasto położone w dolinie Narwi z pięknym starym rynkiem, kamienicami, katedrą. Marzenia nadają sens życiu i czasami się spełniają.
Joan 2005-08-01 07:34:25LU powiedz mi prosze gdzie moge zobaczyc Twoje akwarelki...bo mam dosc patrzenia na fotki...w pazdzierniku zawitam w Krakowie, biore wygodne buty i czekam na informacje od Ciebie...pozdrawiam
lu 2005-08-01 10:50:30Joan...do pażdziernika kawał czasu...
Stanley 2005-08-01 21:32:54Joan...świetne akwarelki sa w katalogu który wydał Lu no a ze maluje szybko i na piu sprzedaje to trudno będzie chyba na biezacio to zobaczyć ..wpadniesz w pażdzierniku ...to jeszcze namaluje nie jedna .....wszystko zalezy od jego nastroju...i warto mu zostawić wolna rękę...to tworcza dusza i zaprogramowac go nie idzie....i napewno jak przyjedziesz to bedziesz zadowolona...
Joan 2005-08-02 23:34:07Stanley...wiem, wiem...taki jest nasz LU :))...ja poprostu sie ciesze ze wreszcie przylece ...moze to ktos zrozumie???...Prosze o namiary!!!!!!! Z gory dziekuje:o))...narazie...
Joan 2005-08-02 23:37:02Lu czas leci...ale poczekam z cierpliwoscia...ktorej ostatnio mi brakuje ...przepraszam...pozdrawiam...i zycze nowych tworczych pomyslow...:o))
Stanley 2005-08-03 04:28:46Joan...wiem że cie bardzo nosi...wolność... tyle lat poza krajem...wytrzymałaś tyle to te dwa miesiące spokojnie wytrzymasz ..a dzieki netowi jestes w każdej chwili z nami i taka forma kontaktu jest wspaniała..bo będąc kilka tysiecy kilometrów dalej jestes jakby obok...przez skeypa mozna rozmawiac też...w ramach połoączenia internetowego...pozdrowienia... i na razie oglądaj akwarele przez internet.... doczekasz się...ja ich tez nie widziałem tyle i aż tyle cowidze w Albumie jaki wydał Lu i dopisane teksty dodaja uroku i rozbudzają wyobraznie i moje odczucia przy ogladaniu ich......i wiesz wole to bo to jest moja wizja tego co oglądam...a jak Lu pisze że namalowal wiele i poszły w świat to trudno bedzie to wszystko można zobaczyć ....po prostu sa przez chwile u niego i Ty tez pooglądasz te które będą jeszcze nie sprzedane...dobrze że jest tak płodnym w akwarele malarzem...
Joan 2005-08-03 06:46:05Stanley, dziekuje...

2005-12-02

gdy emocje opadają

Minęło już troszkę dni od otwarcia wystawy. Czas na refleksje...Wernisaż był wspaniały i spotkało mnie na nim sporo serdeczności. Wciąż nie wiem (ta odległość!!!) jak się to przekłada na sprzedaż obrazów, ale mam nadzieję iż zmysł Carmen do interesów nie zawiedzie. Co się zaś działo na wernisażu...hm...Przyszło kupa luda i po pewnej ilości winka zaczęli rezerwować prace..Mam nadzieję iż, na drugi dzień nie zmienili zdania....W międzyczasie nowo poznany kolega Jarek przeprowadził aukcję na rzecz domu dziecka z Rakowieckiej 2 w Warszawie...Szkicownik, który był przedmiotem licytacji poszedł za 5000 zł...Rewelacja!!!!!... Nie wiem jakie są losy tej kwoty ale mam nadzieję iż te dzieciaki naprawdę jadą na wakacje!! Zapraszam do galerii...Wystawa będzie czynna do końca lipca...Galeria Alisar, ulica Wielicka 42.

Kazimierz2005-07-19 01:51:34Wygla,da bardzo profesjonalnie. Szczerze gratuluje,. Spróbuje, zajrzec'
M...2005-07-19 14:08:49 bardzo ładne,.... zakąski. Czekam na obrazy.Pozdrawiam
lu 2005-07-19 19:34:26...obrazy wiszą w galerii Alisar, Warszawa ul. Wielicka 42...Zapraszam.
Stanley2005-07-19 22:03:50odetchnąlem ..jak zobaczylem..klasa godna Ciebie L...
lu2005-07-19 23:29:35....NIESTETY Stan, nie wszystko jest oki ale to poopowiadam gdy zaglądnę...
Stanley2005-07-20 02:57:00samo zycie Lu...ładuj alumulatory energii..pamieta...
LU2005-07-20 15:19:55....chyba mnie skręci...Kurcze...może uda mi się p...
El2005-07-27 17:13:52Coz za zlosliwiec z Mistrza !! Rok temu przekusowa...

2005-11-25

WYSTAWA!!!!!

Coś tam nareszcie udało się ustalić.... i Carmen , właścicielka galerii ALISAR w Warszawie ustaliła datę wystawy moich akwarel na 7 lipca. Siódemka była zawsze dla mnie szczęśliwa, więc może i tym razom wszystko wypali..Będzie sporo pejzażu, rysunków i akwarel krakowskich, duże i średnie formaty. Zapraszam 7 lipca do galerii ALISAR na Mokotowie, ul.Wielicka. Podaję tel. do galerii, jeżeli chcecie się upewnić i dowiedzieć czegoś wiecej o wystawie: 022 8536939. Strona: www.alisar.pl, Pozdrawiam...Krzysztof Ludwin.

Stanley2005-06-14 03:21:42...czy jest stronka www galeri  .......Alisar...
Stanley2005-06-14 03:29:10...jest znalazłem www.alisar.pl
Jaga2005-06-14 15:10:35 LU  dzięki  za informację, akurat  8 lipca będę w...
siostra2005-06-14 21:01:23mam nadzieje ,ze mnie tam zabierzesz
Stanley2005-06-19 02:26:26..pokazałem album zespołowi z Czech byli zaskoczeni..podobalo sie im ..wszyscy mają swoje knajpki wzięli namiary....dzisaj mamy muzyczny wieczór ...ktory zakonczyła Obstawa Prezydenta......
LU2005-06-20 02:37:52....Jezu...sorry Stanley...w co Ty mnie wkopujesz?...
Stanley2005-06-20 07:25:42..nie masz sie czego wstydzic...a album jest piekn...
LU2005-06-20 15:32:40Stan...co sie dzieje??..Dlaczego Ci ciężko?..Choró...
Stanley2005-06-20 22:45:18..zawsze daje znaki...ale te kilka dni bylo tak naladowanych ze po prostu zadyszka..a tu rano zmiana planów i wyjazd na trudny montaż witraza ale 8 godzin i mozolna praca dała efekt..ale padłem i musiałem 2 godzinki pospać..przespalem kocert Kaji Dańczowskiej na zamku...ale przyszlo towarzystwo z koncertu na kawę..no i wszystko sie dowiedziałem...pokazałem album Twój i byli zachwyceni a jedna pani chirurg z K-Kozla powiedziała ze album ma...i jest to najlepszy album akwareli o Krakowie......
LU2005-06-21 10:44:56...Super. Spotykam się w sierpniu z dwoma Japonkam...
Stanley2005-06-21 17:19:50..chciałbym aby sie to spełnilo bys wystawil w Jap...
Stanley2005-06-25 01:47:19..byl u mnie Heliasz malarz z Wołczyna przywióżł swoje obrazy do Galerii Styl...maluje szpachlą....pokazałem mu album Twój Lu ...był pełen podziwu dla tego co robisz i w jaki sposób... tez orginał...od dzisiaj mom nowy obiektyw i go sobie testowalem w galerii gdy trafila do galerii pani prof.z Wroclawia z Histori sztuki Zofia Ostrowska-Kębłow niesamowita osoba ktorej robilem zdjęcia gdy oglądala eksponaty..coś niesamowitego..... w stylu tego złotnika z Sandomierza...była z wnuczka ..dwa nisamowite światy....dzień byl kolorowy focilem równiez kwiaty...fajny dzień ... pozdrowienia...coś ze stronką było alejuz gra....
Stanley2005-06-25 02:00:18 http://www.wolczyn.gmina.pl/polska/heliasz.html ...
Stanley2005-06-30 21:10:24..już siedem dni do wystawy...dopiete wszystko Lu....
LU2005-07-02 02:49:35Jeszcze jeden guzik...
Stanley2005-07-02 08:19:03..trzymamy za Ciebie kciuki...Lu...i jezeli to pom...
Stanley2005-07-05 09:03:56..upał juz od rana...do wystawy 2 dni ...trwa odli...
Jaga2005-07-05 15:08:08LU napisz cos więcej  o  wystawie
Stanley2005-07-05 21:02:45nareszcie leje...można normalnie myśleć... potrze...
Stanley2005-07-07 08:36:04..no to dzisiaj wystawa w warszawie..przez chmury ...
Stanley2005-07-09 12:34:48..odsapnij sobie ...czuję że kosztowała Cie ta wys...

2005-11-23

Z wizytą...naaaaareszcie u Stanleja...stali bywalcy tej strony wiedzą o kogo chodzi..

Udało się mi się wyrwać w ten długi łikend do Stasia, Danusi i Gabrysia - szkodnika....Czyli naszego sławanego Stanleja (patrz księga gości i komentarze do www_newsualności...). Jego dom w Głogówku pod nazwą Złoty Smok, powalił mnie na kolana. To się nazywa wolność. Tak wygląda wolność w architekturze. Stasiu wykazuje absolutny talent kojarzenia niemożliwych do skojarzenia przedmiotów znalezionych na złomowisku. Musicie tam koniecznie zaglądnąć i posłuchać muzyki, bo cały dół kamienicy to można by rzec klub. Mnie nie udało sie spotkać żadnego z muzyków więc sam zabrałem się do grania na Stasiowej gitarze, potem przeszliśmy o 3 nad ranem do "garów" czyli perkusji i budziliśmy "stadem koni" Anię, bidulę, moją towarzyszkę w tej podróży no i Danusię. Podobno tylko Gabryś spał jak zabity. Ania wykazała się rano anielską cierpliwością, zważywszy na jej porywczy temperament...W każdym razie miejsce to, w tym cichym i niesamowicie urokliwym miasteczku na amen wryło się mi w pamięć.

M...2005-05-30 08:10:23No tak. Stanley to najbardziej płodny gość tej str...
Stanley2005-05-30 09:30:38..tak to moj kochany szkodnik..i mój temat w mojej...
LU2005-05-30 11:59:57Zmieszałem moje fotografie z fotkami zrobionymi pr...
Kamil2005-05-31 14:22:35Lu wystaw coś na Allegro -obiecałeś kiedyś...

Wyświetleń strony: 38