Galeria autorska. Ludwin studio. Krzysztof Ludwin

« 1 2 3 4 5 6 7 ... 31 »

2018-12-31

CO W NOWYM ROKU?

Różnie było w 2018 roku, raz ciężko a potem euforycznie. Niektóre sytuacje wydawały się być walące z nóg, niebywałe, niespotykane dotąd w moim życiu. Ludzie zmieniali się nieoczekiwanie w negatywnym sensie a potem nagle spotykałem kogoś naprawdę fajnego. Mam nadzieję ze ….no właśnie, że co? Eh, będzie jak będzie. Nic nie jest dziełem przypadku. Stronę z moimi pracami zmieniłem i przystosowałem do nowego. Nie można polegać niestety na galeriach. Mało jest takich marszandów, którzy z sercem podchodzą do sprzedaży obrazów. Ostatnio udało mi się takich spotkać. Czasy wymuszają od malarzy zmiany w podejściu do sprzedaży swoich dzieł. Jeżeli chcą zaistnieć na rynku Sztuki. Komercja niestety stawia twarde warunki. Mój dobry znajomy świetny malarz Janek Stokfisz dzieli obrazotwórstwo na malarstwo i galanterię. Prawdą jest że ciężko się z samego malarstwo utrzymać, więc mamy swoje drugie życie gdzieś na etatach. Ja dzięki Bogu uczę tam gdzie lubię to robić, na Wydziale Architektury PK. Ale, dość już tych refleksji. Wchodzimy w nowy rok 2019 i życzę Wam wszystkiego pomarańczowego.

Jola 2019-01-27 08:19:07pomarańczowego, powiadasz.. pomarańczowego, jak pomarańcza, jak mandarynka, dynia, cukinia i brzoskwinia.. wiele odcieni kolor pomarańczowy ma - dalej: nagietkowy, nasturcjowy, morelowy, marchewkowy.. kulinarnie? smacznie, zdrowo, apetycznie - tyle skojarzeń w mojej głowie ten kolor ma.. jest pełen energii i uśmiechu, nowoczesny, kreatywny.. oranż, zapomniałam.. lubię takie życzenia, dobrze się Ciebie czyta, a więc do widzenia :)
krzysztof ludwin2019-01-29 11:56:17pomarańczowy już od dawna mnie prześladuje, trochę czerwony ale tylko trochę, niebieski jedynie jako koszula i jeansy, ale na obrazie ciepłota musi być

2018-12-24

ŚWIĘTA 2018

Wszystkiego najlepszego Wam życzę, a zwłaszcza uśmiechu mimo wszystko, umiejętnego wyciszenia się z tego powszechnego zgiełku i znalezienia chwili dla siebie na refleksję. Spokojnych świąt Bożego Narodzenia 2018.

Napisz komentarz jako pierwszy

2018-12-18

STRONA NA NOWO, LICZĘ NA WYROZUMIAŁOŚĆ

Postanowiłem odnowić a więc głęboko zmienić tę moją stronę. Liczę na wyrozumiałość z waszej strony. Postanowiłem wypróbować tzw. sklep ale ja to nazywam galerią z widocznymi stronami. Można będzie kupić mój obraz płacą kartą lub przez paypall. Troche to nietypowe jak na malarzaq ale czasy takie. Galerie są zawalone różnym malarstwem i człek ginie w masie. Przez parę dni musze dopracować prawne aspekty strony typu regulamin i politykę prywatności. Może dam radę. Przyjąłem image strony otwartej , zapraszam do rozmów i kontaktu.

Napisz komentarz jako pierwszy

2017-05-24

życie się toczy

Ja już wiem jak to wszystko w Polsce się zmieni. Gdy Polacy osiągną granicę wytrzymałości mentalnej się po prostu wyłączą. Tak jak to zrobili artyści muzycy w Opolu. Ja staram się jeszcze trzymać i nie słuchać tych nadętych idiotów, którzy mi mówią co jest dla mnie dobre. Maluję jak zwykle bardzo kolorowo i ekspresyjnie bo taki już mam odruch. Może oszukam psyche na jakiś czas. Pokazuję wam teraz obrazy na płótnie, które powstają zwykle wieczorami i nocą czasem. Wtedy mam spokój, nikt nie dzwoni. Niestety nakazano mi dopisać dorobek naukowy na uczelni i w ciągu dnia piszę o kolorze, co jest skądinąd fajną robotą. Na plus zaliczam fakt, że nauczę się szybko pisać, bo jest to sztuka. Zrozumiale i po polsku pisać. Niestety szkoda że język musi być "naukowy" i nie ma miejsca na kolokwializmy, a tu czasem chciałoby się rzucić mięsem. Dom aukcyjny Art In House w Warszawie, prowadzony przez Anitę Wolszczak sprawuje się dobrze ale wciąż mi się marzy marszand z prawdziwego zdarzenia. NO cóż, pewnie jeszcze nie ten poziom malarstwa. Trochę muszę poczekać i robić swoje.

leopold70 2018-03-04 12:18:00Dla mnie jest to po prostu genialne,żywioł,niesamowite. Sam maluje dopiero od 2004roku ,jestem na emeryturze,samouk,uprawiał tzw. Horakizm nieokrzesany,szkoda,że nie korzystałem z niczyich uwag,ale nikt nie chciał. Maluje alla prima i brak mi cierpliwości.

Wyświetleń strony: 7242